Żeberka odkąd pamiętam omijałam szerokim łukiem. Nie podchodził mi ich smak, zapach, kolor ciemnego sosu, w którym się dusiły. Jest tak wiele potraw, które zakodowane głęboko w mojej głowie, dawały mylne poczucie smaku, czy chęci lub jej braku testowania, ulepszania i kreowania czegoś nowego.
Jako mała dziewczynka nie jadałam sosów, dzisiaj je uwielbiam. Nie lubiłam groszku, dzisiaj kocham "bobki". Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. A prawda jest taka, że nie ma niedobrego jedzenia, jedynym wadliwym elementem jest jego przyrządzenie. Weźmy szpinak, bez dodatku czosnku i pieprzu jest mdły i prawie niezjadliwy po podduszeniu. Na szczęście można nad tym zapanować.
Moim wyzwaniem stały się żeberka i sposób na ich przyrządzenie.
s k ł a d n i k i:
żeberka
cebula
3 ząbki czosnku
szklanka piwa ciemnego
150 ml śmietanki 30%
brukselka
suszone pomidory
tymianek
owoce jałowca
szałwia
extra vergin
sól
pieprz
łyżka miodu
łyżka cukru
karkówka
sos sojowy ciemny
ketchup ostry
papryka ostra
2 ząbki czosnku
balsamico jeżynowe
pół szklanki pomidorów w puszce
sól
pieprz
w y k o n a n i e :
Rozgrzewamy patelnię, wlewamy łyżkę extra vergin.
Żeberka posolone i oprószone pieprzem podsmażamy na lekko rumiany kolor.
Wrzucamy posiekaną w piórka cebulę i czosnek pokrojony w talarki. Krótko przemieszamy drewnianą łyżką.
Zalewamy piwem i dusimy około 10 minut. Dorzucamy surową brukselkę, pomidory suszone posiekane na drobno i przyprawy.
Doprawiamy cukrem, miodem i pieprzem. Przykrywamy i dusimy około 30 minut.
Dolewamy śmietankę, gotujemy na wolnym ogniu, aby sos zgęstniał.
Podajemy z kaszą gryczaną nieprażoną.
Karkówkę pocietą na steki, wrzucamy do dużej metalowej miski.
Dolewamy sos sojowy, balsamico, doprawiamy solą i pieprzem.
Wlewamy pomidory z puszki i ketchup, dosypujemy papryki.
Czosnek ścieramy na drobnych oczkach. Tak gotową marynatę wcieramy w mięso.
Pieczemy na patelni grillowej bez tłuszczu, wraz z plasterkami cytryny.





