22 October 2014

CIABATTA NA CIEPŁO ze słodką nutą






Troche mnie dopadła jesienna chandra. Za oknem deszcz, nici z dzisiejszych zakupów.

Kompletnie nie mam serca do niczego, wznoszę modły do gwiazd aby to szybko minęło.  

Dzisiaj pierwszy dzień off, jadłam na śniadanie cudowną ciabattę, którą chcialabym się z Wami podzielić.

 Powstała wariacja nad słynną Ciabattą Paris, którą z Wiolą zajadałyśmy się na śniadanie, którą 

odtworzyłam na blogu.

Ciabatta również jest na ciepłym chrupiącym lekko podgrzanym pieczywie z polędwicą, dwoma 

serami, rukolą i konfiturą malinową z dodatkiem pieprzu. 

Warto ją przyrządzić, jest niebiańska.


s k ł a d n i k i  :

ciabatta

kilka plasterków polędwicy z indyka

ser żółty sokół

camembert

konfitura malinowa

pieprz

rukola

majo


Ciabattę przekrawamy wzdłuż, na jedną część układamy ser żółty i wkładamy na 3 minuty do mocno 

nagrzanego piekarnika z termoobiegiem. (200 C)

Wyciągamy ciepłe pieczywo, układamy na serze rukolę, szynkę smarujemy majo, wykładamy 

camembert kilka kleksów konfitury i posypujmey świeżo mielonym grubo pieprzem.






16 comments:

  1. pycha, wiesz, że chyba zrobię sobie jutro na śniadanie!
    zdjęcia, jak zwykle, super estetyczne!

    ReplyDelete
  2. Uwielbiam ten rodzaj pieczywa

    ReplyDelete
    Replies
    1. A pomyśleć, że kiedyś nie jadłam węglowodanów przez rok. Crazy;)

      Delete
  3. Ale smakowicie wygląda! Wypasiona :)

    ReplyDelete
  4. Replies
    1. Mam pomysł już na nową ciabatte;) Ciekawe czy nowa będzie cieszyć się powodzeniem:)

      Delete
  5. konfitura malinowa nabyta, reszta będzie w sobotę!

    ReplyDelete
  6. Bardzo apetyczny poranek ,mam nadzieję ,że czujesz się lepiej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Już dawno przeszło:) u mnie tydzień pracujący od piątku się zaczął, wiec nie mam co narzekać na chandrę:)

      Delete
  7. Z chęcią bym zjadła taka pięknie przygotowana kanapkę! :)

    ReplyDelete